1
00:00:29,120 --> 00:00:35,840
DOM FRANKENSTEINA

2
00:01:56,120 --> 00:02:01,439
WIÊZIENIE NEUSTADT

3
00:02:33,000 --> 00:02:35,759
Dasz mi moj¹ kredê?

4
00:02:48,800 --> 00:02:52,120
Spróbuj tego ponownie,|a wyl¹dujesz w karcerze.

5
00:02:52,159 --> 00:02:54,599
Ty pomiocie Frankensteina.

6
00:02:54,719 --> 00:02:59,840
Nie profanuj jego imienia|swoj¹ brudn¹ gêb¹.

7
00:02:59,960 --> 00:03:04,680
To by³ geniusz. Pójdê w jego œlady,|gdy siê st¹d wydostanê.

8
00:03:04,759 --> 00:03:08,759
Nie masz o czym marzyæ.

9
00:03:08,840 --> 00:03:11,599
- Nigdy st¹d nie wyjdziesz.|- Wyjdê.

10
00:03:16,599 --> 00:03:23,000
Daniel, przyjacielu.|Kontynuujmy nasz¹ pracê.

11
00:03:27,400 --> 00:03:30,759
Ten mózg...

12
00:03:30,840 --> 00:03:36,000
wyjêto z czaszki cz³owieka|i umieszczono w czaszce psa.

13
00:03:36,120 --> 00:03:40,280
Dano mu cz³owieczy umys³.

14
00:03:42,560 --> 00:03:47,080
Frankenstein móg³ przerwaæ rdzeñ krêgowy...

15
00:03:47,159 --> 00:03:52,400
Ale nie jestem pewien,|¿e mia³ racjê co do tego.

16
00:03:52,520 --> 00:03:56,680
Czy Frankenstein móg³ sprawiæ,|bym wygl¹da³ jak inni ludzie?

17
00:03:56,800 --> 00:04:03,599
On tchn¹³ ¿ycie w cia³o,|które stworzy³ z czêœci|kilku innych martwych cia³.

18
00:04:03,680 --> 00:04:08,159
Tak, Danielu, móg³ sprawiæ,|byœ wygl¹da³ jak inni.

19
00:04:08,199 --> 00:04:13,360
Doktorze Niemann.|Czy zna³ pan Frankensteina?

20
00:04:13,400 --> 00:04:18,920
Nie. Ale mój brat|by³ jego asystentem|i pozna³ jego sekrety.

21
00:04:18,959 --> 00:04:24,759
Zanim umar³,|powiedzia³ mi o nich.

22
00:04:24,800 --> 00:04:29,040
Wiêc...|pan móg³by daæ mi nowe cia³o.

23
00:04:29,160 --> 00:04:35,639
Gdybym mia³ zapiski Frankensteina,

24
00:04:35,759 --> 00:04:38,600
móg³bym daæ ci doskona³e cia³o.

25
00:06:17,600 --> 00:06:23,600
Herman, spróbuj jeszcze raz!

26
00:06:23,680 --> 00:06:30,160
Razem!

27
00:06:31,560 --> 00:06:34,759
Mo¿emy wam pomóc.|Mam silne ramiona.

28
00:06:34,800 --> 00:06:38,399
Dziêkujê.|Z³ap za przednie ko³o.|My zajmiemy siê tym.

29
00:06:38,480 --> 00:06:42,160
Spróbuj jeszcze raz!|Mamy pomocników!

30
00:06:44,759 --> 00:06:48,199
Pchajcie!

31
00:06:57,000 --> 00:07:02,920
- Jeœli macie ochotê, mo¿ecie|ogrzaæ siê w mojej przyczepie.|- Dziêkujemy.

32
00:07:02,959 --> 00:07:08,839
Wiêc jesteœ kupcem,|którego z³apali bandyci dla okupu.

33
00:07:08,959 --> 00:07:13,759
- Trzymali mnie w górach|przez trzy miesi¹ce.|- A to twój s³uga?

34
00:07:13,839 --> 00:07:18,759
- Nie wierzysz mi?|- Ka¿dy w¹tpi, dobry cz³owieku.

35
00:07:18,839 --> 00:07:23,399
Ja, profesor Bruno Lampini,|mam powody, by tak twierdziæ.

36
00:07:23,519 --> 00:07:28,199
Posiadam kolekcjê|najbardziej zdumiewaj¹cych|rzeczy na œwiecie.

37
00:07:28,319 --> 00:07:30,800
Co zyskujê z pokazywania ich?

38
00:07:30,920 --> 00:07:34,480
Pow¹tpiewanie, drwiny,|krzyki: "Oszustwo!"

39
00:07:34,600 --> 00:07:39,360
Oczekujesz, ¿e ludzie uwierz¹,|i¿ pokazujesz im...

40
00:07:39,399 --> 00:07:41,839
prawdziwy szkielet|hrabiego Draculi?

41
00:07:41,959 --> 00:07:45,560
Ja sam wzi¹³em go...

42
00:07:45,639 --> 00:07:50,240
przepraszam... po¿yczy³em go|z piwnicy zamku Draculi,

43
00:07:50,360 --> 00:07:52,959
w Karpatach.

44
00:07:53,040 --> 00:07:57,480
W³asnymi rêkami rozsypa³em|wokó³ jego trumny

45
00:07:57,560 --> 00:08:01,040
warstwê jego rodzinnej ziemi.

46
00:08:01,160 --> 00:08:05,199
Powiedzmy wiêc,|¿e by³em upowa¿niony.

47
00:08:05,319 --> 00:08:07,759
Jego szkielet mo¿e

48
00:08:07,839 --> 00:08:10,319
spoczywaæ w pokoju|w jego grobie.

49
00:08:10,399 --> 00:08:15,600
Dopóki nie usunie siê|drewnianego ko³ka|wbitego w jego serce.

50
00:08:15,680 --> 00:08:18,319
Bo wtedy Dracula|znów bêdzie wolny,

51
00:08:18,360 --> 00:08:23,160
i bêdzie zaspokaja³|swój krwio¿erczy apetyt.

52
00:08:23,240 --> 00:08:27,439
Noc¹ bêdzie szuka³ ofiar|pod postaci¹ ogromnego nietoperza.

53
00:08:27,560 --> 00:08:34,159
Ale musi powracaæ|do swej trumny|przed wschodem s³oñca.

54
00:08:34,240 --> 00:08:40,840
Pojedynczy promieñ s³oñca|czyni wampira bezradnym.

55
00:08:43,240 --> 00:08:48,039
Czy robi³eœ kiedykolwiek|pokazy w Visarii?

56
00:08:48,159 --> 00:08:54,080
W Visarii? Nie.|W tym miasteczku|nie lubi¹ straszyde³.

57
00:08:54,159 --> 00:08:57,360
Mieli tam swoje w³asne,|jakieœ piêtnaœcie lat temu,

58
00:08:57,440 --> 00:09:02,200
kiedy doktor Niemann próbowa³|wszczepiæ psu ludzki mózg.

59
00:09:02,279 --> 00:09:04,600
Wtr¹cono go do wiêzienia,

60
00:09:04,720 --> 00:09:07,559
poniewa¿ pracowa³ na zw³okach,

61
00:09:07,639 --> 00:09:11,120
zupe³nie, jak Frankenstein.

62
00:09:11,159 --> 00:09:16,960
- Czy stary Hussman nadal ¿yje?|- Jest teraz burmistrzem w Reigelberg.

63
00:09:17,039 --> 00:09:21,279
- Wybierasz siê tam mo¿e?|- Trochê póŸniej.

64
00:09:21,399 --> 00:09:25,639
To niedu¿e miejsce.|Zbyt daleko, by podró¿ siê op³aca³a.

65
00:09:25,759 --> 00:09:29,879
Pomimo tego,|w³aœnie tam pojedziesz.

66
00:09:30,000 --> 00:09:35,080
Nie pojadê do Reigelberg.

67
00:09:35,159 --> 00:09:40,679
A wiêc Daniel i ja|pojedziemy sami.

68
00:09:47,720 --> 00:09:51,039
Nie!

69
00:10:04,559 --> 00:10:08,559
Zajmij siê woŸnic¹.

70
00:10:25,320 --> 00:10:28,840
Daniel, przyjacielu,|wygl¹dasz na zmartwionego.

71
00:10:28,960 --> 00:10:34,759
Jeœli przeszukaj¹ ruiny wiêzienia,|nie znajd¹ naszych cia³.

72
00:10:34,799 --> 00:10:39,960
- Powinniœmy siê ukryæ.|- I ukryjemy siê.|Ale na œwie¿ym powietrzu.

73
00:10:40,000 --> 00:10:43,960
Te obwoŸne pokazy|zapewni¹ nam bezpieczeñstwo.

74
00:10:44,039 --> 00:10:48,279
Ja bêdê Lampinim,|a ty moim asystentem.

75
00:10:48,399 --> 00:10:53,320
Mo¿emy wolni|pod¹¿aæ ku tym,

76
00:10:53,360 --> 00:10:56,799
do których ¿ywiê|niezbyt ciep³e uczucia.

77
00:10:56,879 --> 00:11:00,320
Chodzi o tych,|którzy wys³ali ciê do wiêzienia?

78
00:11:02,399 --> 00:11:05,480
Strauss. Ullman...

79
00:11:05,600 --> 00:11:12,759
i stary Hussman.|Burmistrz.

80
00:11:12,799 --> 00:11:16,159
Tak, przyjacielu.

81
00:11:16,200 --> 00:11:22,480
Pojedziemy do wsi Reigelberg

82
00:11:22,559 --> 00:11:29,360
i z³o¿ymy uszanowania burmistrzowi.

83
00:11:29,440 --> 00:11:34,759
- Pañski ruch, inspektorze.|- Wpad³em w pañsk¹ pu³apkê.

84
00:11:39,919 --> 00:11:43,360
Szach i mat.|Proszê to zapisaæ, ispektorze.

85
00:11:43,399 --> 00:11:45,919
Dziadku?|Jest tutaj, Carl.

86
00:11:45,960 --> 00:11:48,320
Podziwiam pana jako cz³owieka.|Jako burmistrza, szanujê.

87
00:11:48,360 --> 00:11:51,679
Ale przy grze|w szachy nienawidzê|pana, panie Hussman.

88
00:11:51,759 --> 00:11:56,039
Znów pan przegra³, inspektorze?

89
00:11:56,159 --> 00:11:58,720
Ma pan za swoje.|Mówi³am, by pan z nim nie gra³.

90
00:11:58,759 --> 00:12:03,960
On zawsze wygrywa.|Prawda, mój drogi?

91
00:12:04,000 --> 00:12:07,799
Mam nadziejê,|¿e nie przerywamy wam gry,|ale Carl i ja zdecydowaliœmy...

92
00:12:07,919 --> 00:12:10,279
To znaczy, ona zdecydowa³a.

93
00:12:10,399 --> 00:12:15,200
... pójœæ obejrzeæ|straszne przedstawienie|na skrzy¿owaniu dróg, o pó³nocy.

94
00:12:15,320 --> 00:12:19,559
Duchy. Ghoule. Wampiry.|WeŸ jego p³aszcz, Carl.

95
00:12:19,639 --> 00:12:24,360
- Idziesz z nami.|- Mam siê gapiæ na jakieœ oszustwa?

96
00:12:24,399 --> 00:12:27,759
Nie, moja droga.|Po³o¿ê moje zmêczone koœci tam,|gdzie ich miejsce -

97
00:12:27,799 --> 00:12:30,159
- do ³ó¿ka.|- Twój p³aszcz i kapelusz.

98
00:12:30,200 --> 00:12:33,039
- Nie pójdê!|- Lepiej siê poddaj, dziadku.

99
00:12:33,159 --> 00:12:35,759
Te amerykañskie dziewczyny|namówi¹ ciê do wszystkiego.

100
00:12:35,840 --> 00:12:38,159
To wszystko, co robi¹... gadaj¹.

101
00:12:38,240 --> 00:12:40,840
Co?|Coœ ty powiedzia³?

102
00:12:40,960 --> 00:12:44,960
Spokojnie, moja droga.|Uwa¿aj na ciœnienie.

103
00:12:45,039 --> 00:12:48,480
Kogó¿ ja poœlubi³am.|Gada i gada!

104
00:12:48,559 --> 00:12:50,919
Nie da siê go przegadaæ.

105
00:12:50,960 --> 00:12:55,600
Ubieraj siê.|I ¿adnych sprzeciwów.

106
00:12:55,679 --> 00:13:00,120
Dalej, inspektorze.|Pan te¿ z nami idzie.

107
00:13:00,159 --> 00:13:03,360
I z panem te¿|nie bêdê siê k³óciæ.|No, ju¿, idziemy.

108
00:13:03,440 --> 00:13:09,360
Przekonywuj¹ca dziewczyna,|czy¿ nie?

109
00:13:16,559 --> 00:13:18,919
Mam gêsi¹ skórkê.

110
00:13:18,960 --> 00:13:21,519
I s³usznie, g¹sko.

111
00:13:21,559 --> 00:13:24,360
Nie gderaj.|To niez³a zabawa.

112
00:13:24,399 --> 00:13:30,759
- Panie. Policja tu jest.|- W porz¹dku, Danielu.

113
00:13:30,799 --> 00:13:33,879
Mamy pozwolenie.

114
00:13:35,960 --> 00:13:40,120
Takie coœ mog³oby mi siê przydaæ.

115
00:13:40,200 --> 00:13:42,840
Ciekawe, gdzie mogê takie kupiæ.

116
00:13:42,960 --> 00:13:47,759
- Po co?|- By trzymaæ ¿onê pod kontrol¹.

117
00:13:53,360 --> 00:13:56,039
Têdy, panie i panowie.

118
00:13:56,159 --> 00:13:58,759
PrzyjdŸcie, by obejrzeæ...

119
00:13:58,840 --> 00:14:03,440
najbardziej niespotykany pokaz.

120
00:14:03,559 --> 00:14:06,120
Bez w¹tpienia s¹ wœród was tacy,

121
00:14:06,159 --> 00:14:10,159
którzy zw¹tpi¹ w prawdê tego,|co wam powiem,

122
00:14:10,200 --> 00:14:14,240
albo nie uwierz¹|w to, co zobacz¹.

123
00:14:14,360 --> 00:14:18,559
Ale uwierzcie, przyjaciele.

124
00:14:18,639 --> 00:14:22,600
To wszystko jest prawdziwe.

125
00:14:22,679 --> 00:14:28,320
Zobaczycie na w³asne oczy|szcz¹tki prawdziwego wampira.

126
00:14:28,360 --> 00:14:32,360
Jeden z nieumar³ych tego œwiata.

127
00:14:32,440 --> 00:14:37,799
Gdybym odwa¿y³ siê wyj¹æ ko³ek|z jego serca, które niegdyœ bi³o,

128
00:14:37,919 --> 00:14:42,960
wsta³by z grobu,|w którym le¿y

129
00:14:43,000 --> 00:14:47,159
i przemieni³ siê|w wampirycznego nietoperza,

130
00:14:47,200 --> 00:14:51,159
karmi¹cego siê ¿ywymi istotami,

131
00:14:51,240 --> 00:14:55,639
ciep³¹ krwi¹ pulsuj¹c¹ w ich ¿y³ach.

132
00:14:55,759 --> 00:15:00,440
Panie i panowie.|To szkielet

133
00:15:00,559 --> 00:15:03,919
hrabiego Draculi.|Oto wampir!

134
00:15:03,960 --> 00:15:08,279
- K³amstwa.|Kompletne bzdury.|- No nie wiem.

135
00:15:08,360 --> 00:15:11,759
Wielu ludzi tutaj wci¹¿|wierzy w star¹ legendê.

136
00:15:11,799 --> 00:15:16,080
- To prawda, proszê pana.|- Dziwiê siê wam.

137
00:15:16,200 --> 00:15:19,960
W¹tpi pan w moje s³owa,|panie burmistrzu.

138
00:15:20,039 --> 00:15:23,399
Nietoperze, wampiry...

139
00:15:23,519 --> 00:15:26,360
Ko³ek wbity w serce szkieletu.

140
00:15:26,440 --> 00:15:29,720
Be³kot.|Ka¿de jedno s³owo.

141
00:15:29,759 --> 00:15:34,120
To nie wszystko, przyjaciele.

142
00:15:34,159 --> 00:15:37,080
Wystarczy jeden promieñ s³oñca,

143
00:15:37,159 --> 00:15:41,799
by zniszczyæ wampira.

144
00:15:41,919 --> 00:15:45,759
Kim pan jest?

145
00:15:45,799 --> 00:15:49,519
Nazywam siê Lampini.

146
00:15:49,600 --> 00:15:53,200
Chyba nie jest pan tym "Lampinim",|którego przegna³em st¹d trzy lata temu?

147
00:15:53,279 --> 00:15:58,720
To by³ mój brat.|Niedawno zmar³.

148
00:15:58,759 --> 00:16:02,639
Przypomina mi pan kogoœ.

149
00:16:02,759 --> 00:16:05,360
Nie pamiêtam tylko, kogo.

150
00:16:05,440 --> 00:16:09,919
Mo¿e sobie pan przypomni,|panie burmistrzu.

151
00:16:09,960 --> 00:16:14,960
- Tak, mo¿liwe.

152
00:17:17,000 --> 00:17:21,920
Puœæ ko³ek.

153
00:17:26,359 --> 00:17:29,960
- Puœæ go.|- Ale jeœli siê ruszysz,

154
00:17:30,000 --> 00:17:34,799
odeœlê twoj¹ duszê

155
00:17:34,920 --> 00:17:37,759
w otch³añ wiecznego oczekiwania.

156
00:17:37,799 --> 00:17:44,240
Rób, co ka¿ê,|a bêdê ci s³u¿y³.

157
00:17:44,359 --> 00:17:48,160
Bêdê chroni³ ziemiê,|na której le¿ysz,

158
00:17:48,240 --> 00:17:51,160
I przed wschodem s³oñca

159
00:17:51,200 --> 00:17:55,480
twoja trumna|bêdzie zawsze gotowa.

160
00:17:57,960 --> 00:18:03,599
Skoro tak,|zrobiê wszystko, co zechcesz.

161
00:18:09,359 --> 00:18:12,400
Mam nadziejê,|¿e nie zepsu³am panu|wieczoru, inspektorze.

162
00:18:12,519 --> 00:18:15,559
To by³o bardzo interesuj¹ce.

163
00:18:15,640 --> 00:18:17,960
Ale teraz siê po¿egnamy.

164
00:18:18,039 --> 00:18:20,359
- Dobranoc, Carl.|- Dobranoc, inspektorze.

165
00:18:20,440 --> 00:18:22,559
Do zobaczenia rano.

166
00:18:22,640 --> 00:18:25,200
Dobrej nocy, Hans.|Nie zab³¹dŸ we mgle.

167
00:18:29,759 --> 00:18:34,400
Wybra³aœ odpowiedni¹ noc, skarbie.

168
00:18:34,480 --> 00:18:38,359
Zupe³nie, jakby tkwi³o siê|w objêciach olbrzymiego ducha.

169
00:18:38,440 --> 00:18:42,680
Duchy, wampiry!|Czy mo¿esz przestaæ o nich mówiæ?

170
00:18:42,759 --> 00:18:46,240
S³uchajcie.

171
00:18:58,599 --> 00:19:02,880
Jeœli idziecie pañstwo|w kierunku gospody,|mo¿e zabierzecie siê ze mn¹?

172
00:19:02,960 --> 00:19:06,440
Chêtnie skorzystamy.

173
00:19:16,240 --> 00:19:20,960
Proszê wybaczyæ.|Jestem Carl Hussman,|a to moja ¿ona.

174
00:19:21,000 --> 00:19:24,599
- Spêdzamy tu miesi¹c miodowy.|- Moje gratulacje.

175
00:19:24,720 --> 00:19:27,319
- A to mój dziadek.|- Mi³o mi.

176
00:19:27,400 --> 00:19:29,799
Panie Hussman.

177
00:19:29,880 --> 00:19:33,240
Pozwol¹ pañstwo,|¿e siê przedstawiê.

178
00:19:33,359 --> 00:19:35,720
Jestem baron Latos,|z Transylwanii.

179
00:19:35,799 --> 00:19:38,799
Mi³o pana poznaæ, baronie.

180
00:19:38,880 --> 00:19:42,960
Czy napij¹ siê pañstwo|ze mn¹ wina w gospodzie?

181
00:19:43,000 --> 00:19:47,599
Taka ma³a uroczystoœæ.|Co pani na to, pani Hussman?

182
00:19:47,680 --> 00:19:50,839
To wspania³y pomys³.|Jeœli dziadek nie ma nic przeciwko.

183
00:19:50,960 --> 00:19:54,160
Ale¿ sk¹d.|Kieliszek wina mnie rozgrzeje.

184
00:19:54,240 --> 00:19:57,359
Ale niech pan siê da|zaprosiæ do nas, baronie.

185
00:19:57,440 --> 00:20:01,039
Wino prosto z mojej piwnicy.

186
00:20:01,160 --> 00:20:06,839
- Dziêkujê, panie Hussman.|- WoŸnica! Proszê siê zatrzymaæ|przy domu Hussmana.

187
00:20:14,759 --> 00:20:18,440
Proszê pójœæ do kuchni.

188
00:20:18,559 --> 00:20:22,160
- Niech kucharz zrobi panu kawê.|- Dziêkujê, panie burmistrzu.

189
00:20:24,599 --> 00:20:27,160
Pijê za mi³oœæ.

190
00:20:27,240 --> 00:20:30,759
Zwi¹zek, który|przetrwa ca³¹ wiecznoœæ.

191
00:20:30,839 --> 00:20:33,839
Mi³oœæ woln¹|od potrzeb materialnych.

192
00:20:33,960 --> 00:20:37,759
Chêtnie wypijê|za brak potrzeb materialnych.

193
00:20:37,839 --> 00:20:41,359
Ale najpierw pójdê|do piwnicy po wino.

194
00:20:41,440 --> 00:20:44,960
Wybacz, najdro¿sza.|Zaraz wrócê, baronie.

195
00:21:02,200 --> 00:21:05,359
Podziwia pani mój pierœcieñ?

196
00:21:08,960 --> 00:21:11,480
Gdy na niego patrzê,

197
00:21:11,599 --> 00:21:16,599
widzê w nim jakiœ dziwny œwiat.

198
00:21:16,680 --> 00:21:19,759
Œwiat ludzi, którzy umarli,

199
00:21:19,839 --> 00:21:22,200
a jednak ¿yj¹.

200
00:21:24,200 --> 00:21:28,160
To miejsce, z którego|w³aœnie powróci³em.

201
00:21:28,240 --> 00:21:32,000
To mnie przera¿a.

202
00:21:32,079 --> 00:21:34,400
Proszê go w³o¿yæ.

203
00:21:34,480 --> 00:21:37,799
Odegna pani strach.

204
00:21:42,720 --> 00:21:48,000
- Jest za du¿y.|- Zmniejszy siê.

205
00:21:49,160 --> 00:21:51,559
Nie.

206
00:21:54,000 --> 00:21:57,000
Bojê siê.

207
00:21:59,640 --> 00:22:02,960
Proszê go zabraæ.

208
00:22:06,119 --> 00:22:09,559
To ogniwo, które nas ³¹czy.

209
00:22:11,359 --> 00:22:16,759
Widzê teraz wyraŸniej|pañski œwiat.

210
00:22:16,839 --> 00:22:20,519
Ju¿ siê nie bojê.

211
00:22:23,000 --> 00:22:25,599
Przyjdê po ciebie...

212
00:22:25,680 --> 00:22:28,480
przed œwitem.

213
00:22:29,759 --> 00:22:33,680
Tak, jak mówi³em...

214
00:22:40,119 --> 00:22:44,440
Pojêcia nie mam,|o czym to ja mówi³em.

215
00:22:44,559 --> 00:22:46,880
Musia³em zasn¹æ.

216
00:22:48,960 --> 00:22:53,079
Przepraszam, baronie.|To pewnie przez wino.

217
00:22:53,160 --> 00:22:57,000
- W porz¹dku, panie Hussman.|- No i proszê.

218
00:22:57,119 --> 00:22:59,519
- Nie mia³em pojêcia, ¿e ju¿ tak póŸno.

219
00:22:59,599 --> 00:23:02,839
- Muszê iœæ.|- Bawiliœmy siê œwietnie, baronie.

220
00:23:02,960 --> 00:23:05,240
Zachowamy to na nastêpny raz.

221
00:23:05,359 --> 00:23:08,599
- Dobranoc, baronie.|- Dziêkujê za goœcinê, panie Hussman.

222
00:23:08,680 --> 00:23:11,599
- Ale¿ proszê. Dobrej nocy.|- Dobranoc.

223
00:23:23,359 --> 00:23:27,079
Rito, nie powiesz mi dobranoc?

224
00:23:29,200 --> 00:23:33,839
- Dobranoc, dziadku.|- Dobranoc, moja droga.

225
00:23:36,359 --> 00:23:40,240
Lampini.|Lampini.

226
00:23:47,960 --> 00:23:52,759
- Dobrej nocy, baronie.|- Dobrej nocy.

227
00:23:59,200 --> 00:24:01,680
Lampini.

228
00:24:12,559 --> 00:24:15,039
Niemann.

229
00:24:15,160 --> 00:24:17,799
Oczywiœcie.

230
00:24:17,880 --> 00:24:21,039
Doktor Niemann.

231
00:25:08,720 --> 00:25:12,000
Ostatecznie zabawa by³a niez³a,|prawda, kochanie?

232
00:25:12,119 --> 00:25:17,960
To wspania³a noc.

233
00:25:18,000 --> 00:25:22,160
Ciemnoœæ sk³ania siê|przede mn¹.

234
00:25:22,200 --> 00:25:24,759
Inny œwiat.

235
00:25:24,839 --> 00:25:30,119
Œwiat, który widzê,|jest daleko st¹d,

236
00:25:30,160 --> 00:25:32,759
a jednoczeœnie tak blisko.

237
00:25:32,839 --> 00:25:37,839
Dziwny i piêkny œwiat,

238
00:25:37,960 --> 00:25:41,960
w którym mo¿na byæ martwym,

239
00:25:42,039 --> 00:25:44,559
a jednoczeœnie ¿yæ.

240
00:25:45,640 --> 00:25:49,720
Rito, o co chodzi?

241
00:25:49,759 --> 00:25:53,000
Co ci siê sta³o?

242
00:25:55,680 --> 00:25:59,000
Wychodzê.

243
00:26:01,559 --> 00:26:05,039
Znak Draculi.

244
00:26:05,160 --> 00:26:07,720
Taki, jak na trumnie.

245
00:26:09,119 --> 00:26:12,279
- Sk¹d go masz?|- Da³ mi go baron Latos.

246
00:26:12,359 --> 00:26:15,079
Baron Latos?

247
00:26:15,160 --> 00:26:18,759
- Musimy go zdj¹æ.|- Chcê tam pójœæ, Carl.

248
00:26:44,559 --> 00:26:47,480
Dziadku!

249
00:26:47,599 --> 00:26:50,359
Dziadku!

250
00:27:02,160 --> 00:27:05,160
Proszê mnie po³¹czyæ|z inspektorem Arnzem. Szybko!

251
00:27:24,039 --> 00:27:26,440
Halo?

252
00:27:26,559 --> 00:27:29,480
Halo, inspektorze.|Mówi Carl Hussman.

253
00:27:31,240 --> 00:27:33,640
Mój dziadek zosta³ zamordowany.

254
00:27:33,759 --> 00:27:37,200
Pan Hussman?

255
00:27:37,319 --> 00:27:39,839
Rany na szyi?|Jakie rany?

256
00:27:39,960 --> 00:27:43,440
Dwa ma³e nak³ucia,|jak œlady zêbów.

257
00:27:43,559 --> 00:27:46,960
Zaraz tam bêdê.

258
00:28:31,200 --> 00:28:33,559
Rito!

259
00:28:49,960 --> 00:28:52,599
Rito!

260
00:29:07,559 --> 00:29:11,000
Arnz!

261
00:29:11,119 --> 00:29:13,559
Arnz!

262
00:29:27,599 --> 00:29:31,759
Moja ¿ona...|jest w tamtym powozie.

263
00:29:46,119 --> 00:29:49,160
Panie! Policja nas szuka.

264
00:30:08,440 --> 00:30:10,799
Panie, spójrz.

265
00:30:32,799 --> 00:30:37,799
Myœlê, ¿e œcigaj¹ Draculê.

266
00:30:37,880 --> 00:30:40,599
Jest tylko jeden sposób,|aby ich powstrzymaæ.

267
00:30:41,920 --> 00:30:44,559
Tak.

268
00:35:41,119 --> 00:35:43,960
Fejos. To policja!

269
00:35:44,039 --> 00:35:49,000
Pan inspektor.|Przegapi³ pan taniec Ilonki.

270
00:35:49,079 --> 00:35:51,480
Œlicznotka z niej.

271
00:35:51,599 --> 00:35:54,679
Ka¿ê jej znów zatañczyæ,|specjalnie dla pana.

272
00:35:54,760 --> 00:35:57,559
Nie we wsi Frankensteina.

273
00:35:57,639 --> 00:36:00,360
Odk¹d tu przybyliœcie,|wci¹¿ s³yszê o kradzie¿ach.

274
00:36:00,440 --> 00:36:02,760
Burmistrz ka¿e wam wyjechaæ.

275
00:36:02,840 --> 00:36:06,000
- Ale panie inspektorze...|- ¯adnych sprzeciwów.|Pakujcie siê i w drogê.

276
00:36:06,119 --> 00:36:09,000
Dobra,|koniec przedstawienia.

277
00:36:09,079 --> 00:36:11,760
Wracajcie do domów.

278
00:36:18,000 --> 00:36:21,360
Danielu?

279
00:36:21,440 --> 00:36:26,400
JedŸmy. Rozbijemy obóz|za tymi drzewami.

280
00:36:29,440 --> 00:36:33,800
- Co pan tu ma?|- Jaskiniê horroru.

281
00:36:33,880 --> 00:36:36,920
Burmistrz nie zezwala|na takie rzeczy.|Proszê siê pakowaæ i jechaæ.

282
00:36:37,000 --> 00:36:42,119
Ale dlaczego?|Mój pokaz nikogo nie obra¿a.

283
00:36:42,159 --> 00:36:45,760
Mamy doœæ straszyde³ w okolicy.|Widzi pan te ruiny?

284
00:36:46,599 --> 00:36:50,599
Nasza wieœ by³a cicha i spokojna|dopóki kilka lat temu

285
00:36:50,639 --> 00:36:52,679
nie spad³o na ni¹|niszcz¹ce przekleñstwo

286
00:36:52,760 --> 00:36:55,800
Cz³owieka Wilka i Frankensteina.

287
00:36:55,920 --> 00:37:00,119
Nikt ju¿ nie wspomina tego miejsca|i nikt siê do niego nie zbli¿a.

288
00:37:00,199 --> 00:37:02,760
Dlatego nie mo¿e pan|urz¹dzaæ tu pokazów.

289
00:37:02,840 --> 00:37:06,599
Nie chcemy, by|przypominano nam o czymœ,|o czym próbujemy zapomnieæ.

290
00:37:06,679 --> 00:37:09,760
Ale przebyliœmy d³ug¹ drogê|i konie s¹ zmêczone.

291
00:37:09,840 --> 00:37:12,639
Jest bardzo póŸno.|Czy mo¿emy tu zostaæ|przynajmniej do jutra?

292
00:37:12,760 --> 00:37:15,239
Nie. Musicie odjechaæ.

293
00:37:19,159 --> 00:37:22,559
Dobrze, Danielu.|Pojedziemy.

294
00:37:26,639 --> 00:37:30,239
Daj mi pieni¹dze,|które dali ci wieœniacy.

295
00:37:30,360 --> 00:37:33,400
- Tylko twoj¹ dzia³kê.|- Oddaj wszystkie.

296
00:37:35,320 --> 00:37:39,559
- Na pocz¹tku obiecywa³eœ|mi po³owê zysków.|- Daj mi pieni¹dze.

297
00:37:37,840 --> 00:37:41,360
Jeœli spróbujesz|mnie okraœæ, powiem policji,

298
00:37:41,440 --> 00:37:43,840
¿e te kradzie¿e w okolicy,|to twoja sprawka!

299
00:37:43,960 --> 00:37:47,000
Ju¿ ja ciê poka¿ê!

300
00:37:47,039 --> 00:37:49,760
Puœæ mnie,|ty cuchn¹ca œwinio!

301
00:37:57,119 --> 00:38:01,599
Nie, Fejos!|Nie!

302
00:38:02,840 --> 00:38:07,159
Powiedzia³am, przestañ!|Fejos!

303
00:38:14,960 --> 00:38:17,320
Daniel!

304
00:38:17,360 --> 00:38:19,840
Chcesz nam œci¹gn¹æ|na kark policjê?

305
00:38:19,960 --> 00:38:22,400
Zabierz go st¹d,|zanim on go zabije.

306
00:38:29,239 --> 00:38:32,519
Panie, ona jest ranna.|Mogê j¹ zabraæ?

307
00:38:32,599 --> 00:38:35,960
Nie. Mamy tylko|jedn¹ noc, by znaleŸæ|zapiski Frankensteina.

308
00:38:36,039 --> 00:38:38,639
Proszê, panie.|Ona jest ranna.

309
00:38:38,760 --> 00:38:42,280
No dobrze.|Jeœli to ciê uspokoi.

310
00:39:03,440 --> 00:39:06,960
Nie œpisz?

311
00:39:07,039 --> 00:39:09,920
Nie musisz siê baæ.

312
00:39:16,000 --> 00:39:20,360
Przypominam sobie,|co zasz³o.|Kim jesteœ?

313
00:39:20,440 --> 00:39:23,559
Jestem Daniel.

314
00:39:23,639 --> 00:39:27,199
Pomagam profesorowi Lampini|przy pokazach.

315
00:39:27,320 --> 00:39:30,760
Proszê.|Przynios³em ci trochê herbaty.

316
00:39:30,840 --> 00:39:36,159
- Poczujesz siê lepiej.|- To mi³o z twojej strony.

317
00:39:42,199 --> 00:39:44,559
Czy to ty mi pomog³eœ?

318
00:39:44,599 --> 00:39:48,760
Wpad³em we wœciek³oœæ,|kiedy ciê bi³.

319
00:39:48,840 --> 00:39:52,480
Ale ju¿ ciê nie skrzywdzi.|Ju¿ ich nie ma.

320
00:39:54,880 --> 00:39:58,039
Zostawili mnie setki mil za sob¹.

321
00:39:58,159 --> 00:40:03,159
Ale my jedziemy do Visarii.|Mo¿esz jechaæ z nami.

322
00:40:03,239 --> 00:40:07,400
Mo¿esz tu spaæ

323
00:40:07,519 --> 00:40:10,599
i rozmawiaæ ze mn¹,|kiedy powo¿ê.

324
00:40:10,679 --> 00:40:15,599
Czujê siê bardzo samotny,|kiedy nie mam z kim rozmawiaæ.

325
00:40:15,679 --> 00:40:18,000
Prawie mnie nie znasz.

326
00:40:18,079 --> 00:40:21,599
Mogê ciê zagadaæ na œmieræ.

327
00:40:21,719 --> 00:40:26,360
Masz na imiê Ilonka,|prawda?

328
00:40:26,440 --> 00:40:29,199
Wszystko o mnie wiesz,|prawda, Danielu?

329
00:40:29,280 --> 00:40:33,239
- Widzia³em, jak tañczysz.|- Naprawdê?

330
00:40:35,960 --> 00:40:38,400
Podoba³am ci siê?

331
00:40:38,519 --> 00:40:41,639
Jesteœ œliczna.

332
00:40:46,760 --> 00:40:49,360
Boisz siê mnie, prawda?

333
00:40:49,440 --> 00:40:52,079
Ciebie?

334
00:40:52,159 --> 00:40:54,760
Gdybyœ siê nie ba³,

335
00:40:54,840 --> 00:40:57,639
podszed³byœ bli¿ej,|¿ebym ciê mog³a lepiej widzieæ.

336
00:41:22,480 --> 00:41:27,559
Porozmawiasz ze mn¹|od czasu do czasu?

337
00:41:30,159 --> 00:41:34,320
- Zrobisz to?|- Oczywiœcie.

338
00:41:36,360 --> 00:41:40,519
By³eœ dla mnie taki dobry.

339
00:41:40,599 --> 00:41:43,679
Lubiê ciê.

340
00:41:45,880 --> 00:41:48,880
- Danielu!|- Tak, panie.

341
00:41:49,559 --> 00:41:54,760
ChodŸ ze mn¹.|Znalaz³em drogê do ruin.

342
00:42:31,360 --> 00:42:35,960
Panie, jeœli znajdziemy|notatki Frankensteina,

343
00:42:36,039 --> 00:42:38,360
czy sprawisz,|bym wygl¹da³ tak, jak inni?

344
00:42:38,440 --> 00:42:40,760
Chcesz zadowoliæ swoj¹ Cyganeczkê.

345
00:42:40,840 --> 00:42:45,360
Daniel, przyjacielu.|Zrobiê z ciebie Adonisa.

346
00:42:56,039 --> 00:42:58,480
Panie, tu jest ksi¹¿ka!

347
00:42:58,599 --> 00:43:00,960
Czy to...

348
00:43:02,440 --> 00:43:06,159
Panie, pomocy!

349
00:43:11,400 --> 00:43:16,159
- Jesteœ ranny?|- Nie, panie.

350
00:43:17,920 --> 00:43:22,440
Najwidoczniej si³a powodzi...

351
00:43:22,559 --> 00:43:26,440
przebi³a tê œcianê...

352
00:43:26,559 --> 00:43:30,719
i zmy³a wszystko|do jaskini na dole.

353
00:43:30,800 --> 00:43:35,119
Poszukajmy tu notatek.

354
00:43:52,360 --> 00:43:54,920
Zlodowacia³a jaskinia.

355
00:44:30,400 --> 00:44:32,760
To Cz³owiek Wilk.

356
00:44:32,800 --> 00:44:37,639
Panie, spójrz tam!

357
00:44:44,559 --> 00:44:48,039
Nieumar³e monstrum.

358
00:44:48,159 --> 00:44:52,800
Triumf geniuszu Frankensteina...

359
00:44:54,079 --> 00:44:56,639
i Cz³owiek Wilk.

360
00:44:56,760 --> 00:45:00,360
Oni mog¹ wiedzieæ,|gdzie s¹ zapiski, przyjacielu.

361
00:45:00,440 --> 00:45:04,239
Uwolnimy ich,|a oni nam pomog¹.

362
00:46:34,760 --> 00:46:38,119
Panie!

363
00:46:41,599 --> 00:46:43,960
Kim jesteœ?

364
00:46:44,000 --> 00:46:48,159
Dlaczego uwolni³eœ|mnie z lodu, który|wiêzi³ bestiê ¿yj¹c¹ we mnie?

365
00:46:48,239 --> 00:46:53,280
- Dlaczego?|- Mo¿e mogê panu pomóc,|panie Talbot.

366
00:46:53,400 --> 00:46:58,280
¯adna ziemska si³a|nie pomo¿e tym, którzy|s¹ naznaczeni pentagramem.

367
00:46:58,360 --> 00:47:02,000
Przyby³eœ prosiæ Frankensteina|o pomoc, prawda?

368
00:47:02,119 --> 00:47:04,760
Tak, ale siê spóŸni³em.

369
00:47:04,840 --> 00:47:09,039
By³ martwy.|Ja te¿ chcia³em umrzeæ.

370
00:47:09,159 --> 00:47:13,519
A jednak kiedy doktor Mannering|sprowadzi³ ciê tu z Anglii,

371
00:47:13,559 --> 00:47:15,440
poprosi³eœ go o pomoc.

372
00:47:15,559 --> 00:47:20,039
Tak, ale on bardziej|interesowa³ siê besti¹, ni¿ mn¹.

373
00:47:20,159 --> 00:47:23,840
Kiedy wieœniacy zrozumieli,|¿e o¿ywi³ potwora,

374
00:47:23,960 --> 00:47:27,599
- zniszczyli tamê.|- Lodowata woda...

375
00:47:27,679 --> 00:47:30,880
utrzyma³a ciê przy ¿yciu|przez te wszystkie lata.

376
00:47:30,960 --> 00:47:35,159
A teraz ty zbudzi³eœ mnie,|bym ¿y³ w cierpieniu.

377
00:47:35,239 --> 00:47:39,719
Przy ka¿dej pe³ni ksiê¿yca|zmieniam siê w wilko³aka.

378
00:47:39,800 --> 00:47:43,960
Zabijam.

379
00:47:44,039 --> 00:47:48,039
Chcê umrzeæ.|Tylko œmieræ mnie wyzwoli.

380
00:47:48,159 --> 00:47:52,760
Mylisz siê.|Nie musisz umieraæ, mój ch³opcze.

381
00:47:52,840 --> 00:47:55,159
Mogê ci pomóc.

382
00:47:57,360 --> 00:48:00,199
Jak?|Jak mo¿e mi pan pomóc?

383
00:48:00,280 --> 00:48:04,239
Ja te¿ jestem doktorem.|Naukowcem...

384
00:48:04,360 --> 00:48:08,000
jak Frankenstein.

385
00:48:08,760 --> 00:48:12,199
Wiesz, gdzie on trzyma³ notatki?

386
00:48:12,280 --> 00:48:15,639
Chyba tak.

387
00:48:15,760 --> 00:48:20,719
Poka¿ mi je, a ja|stworzê dla ciebie nowy umys³.

388
00:48:20,800 --> 00:48:25,360
Na zawsze zdejmê|z ciebie tê kl¹twê.

389
00:49:40,800 --> 00:49:44,800
/STUDIA NAD ¯YCIEM I ŒMIERCI¥/|HENRY FRANKENSTEIN

390
00:49:46,199 --> 00:49:50,000
Pragn¹³ ¿ycia i si³y.

391
00:49:50,079 --> 00:49:53,880
Ja chcia³em tylko œmierci.

392
00:49:54,000 --> 00:49:56,360
No i proszê.

393
00:49:56,400 --> 00:50:00,679
OdpowiedŸ na twoje|problemy jest tutaj.

394
00:50:02,199 --> 00:50:05,840
W moim laboratorium w Visarii

395
00:50:05,960 --> 00:50:09,519
mam sprzêt,|który przywróci mu si³ê.

396
00:50:09,559 --> 00:50:15,199
- Wiêc muszê czekaæ,|a¿ dojedziemy do Visarii.|- Musisz byæ cierpliwy.

397
00:50:15,320 --> 00:50:17,960
Konie s¹ zaprzê¿one, panie.

398
00:50:18,039 --> 00:50:20,599
- Umiesz powoziæ?|- Tak.

399
00:50:20,719 --> 00:50:23,599
Wiêc ruszajmy do Visarii.

400
00:50:30,000 --> 00:50:34,400
Panie, czy on bêdzie|ca³y czas powozi³?

401
00:50:34,480 --> 00:50:38,039
Tak.|Ty jesteœ mi potrzebny tutaj.

402
00:50:39,480 --> 00:50:43,079
Musimy robiæ mu|ciep³e ok³ady.

403
00:50:43,159 --> 00:50:46,960
Lód powa¿nie uszkodzi³|jego tkanki.

404
00:51:28,159 --> 00:51:31,320
O co chodzi, Danielu?|Gniewasz siê?

405
00:51:33,360 --> 00:51:35,800
Ty nie jesteœ Danielem.

406
00:51:35,920 --> 00:51:39,519
Nie.|Daniel pomaga doktorowi.

407
00:51:39,599 --> 00:51:43,960
- Kim jesteœ?|- Po prostu woŸnic¹.

408
00:51:44,039 --> 00:51:49,480
- Jedziesz z nami do Visarii?|- Tak.

409
00:51:49,559 --> 00:51:53,840
Obieca³am Danielowi,|¿e dotrzymam mu towarzystwa,|gdy bêdzie powozi³.

410
00:51:53,960 --> 00:51:57,480
Z tob¹ te¿ mogê rozmawiaæ,|jeœli chcesz.

411
00:51:59,960 --> 00:52:02,800
Nazywam siê Ilonka.|A ty?

412
00:52:02,920 --> 00:52:05,800
- Lawrence.|- Lawrence?

413
00:52:07,559 --> 00:52:09,960
Czy mówi¹ na ciebie Larry?

414
00:52:12,159 --> 00:52:14,920
Kiedyœ mówili.

415
00:52:34,960 --> 00:52:37,280
Larry!

416
00:52:37,360 --> 00:52:39,960
Mam coœ dla ciebie.

417
00:52:42,599 --> 00:52:46,400
- Spójrz.|- £adne.

418
00:52:46,519 --> 00:52:49,199
Co z tob¹?

419
00:52:49,320 --> 00:52:53,000
Jesteœmy razem od trzech dni,|a ty siê nawet nie uœmiechn¹³eœ.

420
00:52:55,719 --> 00:52:58,239
Uœmiechniêty bardziej|byœ mi siê podoba³.

421
00:52:58,360 --> 00:53:01,679
I nie strofuj mnie.

422
00:53:01,760 --> 00:53:05,480
Oto wielki uœmiech dla ciebie.

423
00:53:05,559 --> 00:53:08,760
Teraz czekam na twój.

424
00:53:08,840 --> 00:53:11,639
Widzisz, jakie to ³atwe.

425
00:53:11,760 --> 00:53:14,239
Czemu zawsze|jesteœ taki smutny?

426
00:53:14,360 --> 00:53:18,039
Chcia³abym wiedzieæ.

427
00:53:18,159 --> 00:53:20,440
Dlaczego?

428
00:53:21,960 --> 00:53:24,239
Bo ciê lubiê.

429
00:53:26,519 --> 00:53:29,840
Powiedz mi.|Mo¿e bêdê mog³a ci pomóc.

430
00:53:32,960 --> 00:53:36,079
Nikt nie mo¿e mi pomóc.

431
00:53:45,199 --> 00:53:47,800
Danielu!

432
00:53:47,880 --> 00:53:50,480
Pospiesz siê z t¹ wod¹.

433
00:53:50,559 --> 00:53:52,960
Zamierzasz tam staæ|przez ca³y dzieñ?

434
00:53:54,440 --> 00:53:56,800
Do roboty.

435
00:53:56,920 --> 00:54:00,519
Straciliœmy ju¿|zbyt du¿o czasu.

436
00:54:10,880 --> 00:54:14,679
Panie, dlaczego nie mogê|powoziæ od czasu do czasu?

437
00:54:14,800 --> 00:54:19,639
Denerwuje mnie|niecierpliwoœæ Talbota.

438
00:54:19,760 --> 00:54:22,159
Musimy zawieŸæ potwora do Visarii,

439
00:54:22,239 --> 00:54:26,480
bo zmiany w nim zachodz¹ce|bêd¹ utrudnia³y jego odnowê.

440
00:54:28,960 --> 00:54:33,840
Jego tkanki wysch³y|w wiêkszym stopniu,|ni¿ siê spodziewa³em.

441
00:54:38,880 --> 00:54:44,639
/WSTÊP ZABRONIONY/|GUSTAV NIEMANN

442
00:55:56,239 --> 00:55:58,639
Nie jest tak Ÿle,|jak siê spodziewa³em.

443
00:55:58,760 --> 00:56:01,360
Nasz sprzêt wci¹¿|nadaje siê do u¿ytku.

444
00:56:01,440 --> 00:56:05,039
Zabierzmy siê do pracy,|by jak najszybciej|doprowadziæ go do porz¹dku.

445
00:56:42,559 --> 00:56:44,880
Odkrêæ parê.

446
00:56:55,360 --> 00:56:58,000
Para zmiêkczy tkanki,

447
00:56:58,079 --> 00:57:00,800
a pr¹d o wysokim napiêciu|przez nie przejdzie.

448
00:57:00,920 --> 00:57:06,199
- Jak d³ugo to potrwa?|- Dzieñ, mo¿e d³u¿ej

449
00:57:06,320 --> 00:57:08,719
Czemu musisz to robiæ teraz?

450
00:57:08,760 --> 00:57:11,199
Masz tu wszystko,|czego potrzebujesz.

451
00:57:11,320 --> 00:57:14,159
Zrób mi operacjê.

452
00:57:14,599 --> 00:57:20,079
Chcê znaleŸæ sposób,|by po³¹czyæ technikê|Frankensteina z moj¹ w³asn¹.

453
00:57:20,159 --> 00:57:23,760
Dziœ bêdzie pe³nia.|Wiesz, co to oznacza.

454
00:57:23,800 --> 00:57:27,559
Nie dam rady przejœæ|przez to ponownie.|Nie zniosê tego!

455
00:57:27,639 --> 00:57:30,880
Operacja zrobiona teraz|skoñczy siê niepowodzeniem.

456
00:57:30,960 --> 00:57:35,280
Pozosta³byœ taki, jaki jesteœ.|Musisz poczekaæ.

457
00:57:35,400 --> 00:57:38,199
Czekaæ!

458
00:57:40,159 --> 00:57:42,719
Dobrze, Danielu.

459
00:57:49,000 --> 00:57:52,760
Panie, Talbot|jest du¿y i silny.|Czy dasz mi...

460
00:57:52,840 --> 00:57:56,360
Zapomnij o Talbocie.|Mamy du¿o pracy.

461
00:57:56,440 --> 00:58:00,760
- Ale panie, obieca³eœ...|- Wszystko w swoim czasie, Danielu.

462
00:58:01,360 --> 00:58:04,639
Tej nocy zwo³amy|moich starych przyjació³,

463
00:58:04,760 --> 00:58:07,559
Ullmana i Straussa.

464
00:58:33,800 --> 00:58:38,079
- Pan Strauss?|- Tak. Czego pan chce?

465
00:58:38,199 --> 00:58:43,039
Pamiêta mnie pan?|Jestem doktor Niemann.

466
00:58:43,159 --> 00:58:48,239
- Doktor Niemann?|- Tak, Fredericku.|ChodŸ ze mn¹.

467
00:59:25,159 --> 00:59:27,679
Pan wybaczy, panie Ullman.

468
00:59:27,760 --> 00:59:30,559
Zna pan pana Straussa?

469
00:59:30,639 --> 00:59:33,559
To gadatliwy jegomoœæ,|który zezna³,

470
00:59:33,639 --> 00:59:37,519
¿e widzia³, jak|wyci¹gam cia³o z grobu.

471
00:59:37,599 --> 00:59:40,400
Pamiêtamy,|panie Strauss, prawda?

472
00:59:40,519 --> 00:59:44,760
Och, przepraszam.

473
00:59:46,559 --> 00:59:49,679
Czy tak lepiej?

474
00:59:49,800 --> 00:59:53,000
Niemann,|mam zaoszczêdzone|piêtnaœcie tysiêcy marek...

475
00:59:53,079 --> 00:59:57,679
Zeznawa³eœ, by uratowaæ|swoj¹ ¿a³osn¹ skórê?

476
00:59:57,760 --> 01:00:00,760
Wypuœæ mnie, Niemann.|Wypuœæ, a pieni¹dze bêd¹ twoje.

477
01:00:00,800 --> 01:00:05,599
- Co go grosza.|- Piêtnaœcie tysiêcy marek.

478
01:00:05,679 --> 01:00:08,000
Tysi¹c za ka¿dy rok,

479
01:00:08,119 --> 01:00:13,400
który spêdzi³em|w cuchn¹cym, wilgotnym wiêzieniu.

480
01:00:13,519 --> 01:00:16,320
Kiepska oferta,|panie Ullman.

481
01:00:16,360 --> 01:00:18,920
Nie zabijaj mnie.

482
01:00:18,960 --> 01:00:21,519
Mia³bym zabiæ mojego|zaufanego asystenta?

483
01:00:21,559 --> 01:00:23,920
Nie.

484
01:00:23,960 --> 01:00:28,599
Mam zamiar|odp³aciæ ci za zdradê.

485
01:00:28,679 --> 01:00:33,480
Dam twojemu mózgowi|nowiutkie mieszkanko...

486
01:00:33,559 --> 01:00:37,639
w czaszce|potwora Frankensteina.

487
01:00:39,400 --> 01:00:42,880
A co do ciebie, Strauss.

488
01:00:42,960 --> 01:00:47,039
Tobie dam|mózg Cz³owieka Wilka,

489
01:00:47,159 --> 01:00:52,039
i wszystkie bezsenne godziny|spêdzisz cierpi¹c nieopisane mêki.

490
01:00:52,159 --> 01:00:56,920
Bêdziesz czeka³ na pe³niê,

491
01:00:57,000 --> 01:01:00,840
która przemieni ciê w wilko³aka.

492
01:01:18,679 --> 01:01:22,760
Osocze musi p³yn¹æ|dok³adnie w takim tempie.

493
01:01:22,800 --> 01:01:25,400
Ani prêdzej, ani wolniej.

494
01:01:25,519 --> 01:01:28,960
Zawo³aj mnie,|jeœli nast¹pi jakaœ zmiana.

495
01:01:34,360 --> 01:01:36,800
- Panie.|- S³ucham?

496
01:01:36,920 --> 01:01:40,559
Skoro ju¿ pomog³em ci|przy Straussie i Ullmanie...

497
01:01:40,639 --> 01:01:44,679
- Czy dasz mi cia³o Talbota?|- Co?

498
01:01:44,760 --> 01:01:47,199
Jest du¿y. Silny.

499
01:01:47,280 --> 01:01:52,559
Cia³o Talbota bêdzie|idealne dla mózgu potwora.

500
01:01:52,599 --> 01:01:56,639
Bêdê na nim eksperymentowa³.

501
01:01:58,920 --> 01:02:02,559
- Panie, obieca³eœ!|- Nie!

502
01:02:02,639 --> 01:02:05,239
Myœlisz, ze zrujnujê|pracê mojego ¿ycia,

503
01:02:05,360 --> 01:02:08,239
bo ty siê zakocha³eœ...|w Cygance?

504
01:02:10,719 --> 01:02:13,119
Zabi³em dla ciebie|cztery osoby!

505
01:02:13,199 --> 01:02:17,159
Rób, co ka¿ê,|albo nigdy ci nie pomogê.

506
01:02:26,280 --> 01:02:29,039
Larry!

507
01:02:31,559 --> 01:02:34,880
Danielu, przestraszy³eœ mnie.

508
01:02:35,000 --> 01:02:37,519
Widzia³eœ Larry'ego?

509
01:02:38,920 --> 01:02:42,719
O co chodzi?|Nie lubisz Larry'ego?

510
01:02:42,800 --> 01:02:48,800
Kiedyœ uœmiecha³aœ siê do mnie.|Zanim on do nas do³¹czy³.

511
01:02:48,920 --> 01:02:53,400
Danielu, chyba jesteœ zazdrosny.

512
01:02:53,519 --> 01:02:56,960
Kochasz go, prawda?

513
01:02:57,039 --> 01:03:00,639
Myœlê, ¿e on ma jakieœ k³opoty.

514
01:03:00,760 --> 01:03:05,840
- Chcê mu pomóc.|- Kochasz go.

515
01:03:05,960 --> 01:03:08,480
Ale on o tym nie wie.

516
01:03:08,599 --> 01:03:11,679
Nie by³oby ró¿nicy,|gdyby wiedzia³.

517
01:03:11,800 --> 01:03:17,119
Dlaczego?|Czemu nie by³oby ró¿nicy?

518
01:03:17,159 --> 01:03:20,320
- Widzisz to?|- To gwiazda.

519
01:03:20,400 --> 01:03:24,440
Piêcioramienna gwiazda.|To pentagram.

520
01:03:24,519 --> 01:03:25,840
Pentagram!

521
01:03:27,840 --> 01:03:30,599
Znak bestii.

522
01:03:30,719 --> 01:03:35,000
"Nawet ten o czystym sercu...

523
01:03:35,079 --> 01:03:37,760
"który modli siê co noc..."

524
01:03:37,840 --> 01:03:40,679
"stanie siê wilko³akiem...

525
01:03:40,760 --> 01:03:44,360
"kiedy kwitnie tojad wilczy...

526
01:03:44,440 --> 01:03:47,440
"a ksiê¿yc jest w pe³ni."

527
01:03:47,559 --> 01:03:49,960
On jest wilko³akiem.

528
01:03:50,039 --> 01:03:52,400
Och, nie!

529
01:03:52,519 --> 01:03:55,039
Nie on.|Nie Larry!

530
01:03:55,159 --> 01:03:58,719
- K³amiesz!|Ok³amujesz mnie!|- Nie.

531
01:03:58,760 --> 01:04:01,760
Staram siê ciê ochroniæ.

532
01:04:01,840 --> 01:04:04,519
Trzymaj siê|od niego z daleka.

533
01:04:04,599 --> 01:04:08,760
Przemieni siê,|gdy bêdzie pe³nia.

534
01:04:08,840 --> 01:04:11,159
I bêdzie zabija³.

535
01:04:11,239 --> 01:04:14,440
Bêdzie zabija³.

536
01:04:14,559 --> 01:04:16,880
Nie wierzê ci.

537
01:04:17,000 --> 01:04:20,480
Zmyœli³eœ to,|bo jesteœ zazdrosny.

538
01:04:20,559 --> 01:04:22,800
Nienawidzê ciê.

539
01:04:22,880 --> 01:04:27,360
Jesteœ pod³y i wstrêtny!

540
01:04:27,440 --> 01:04:30,519
Nienawidzê ciê!

541
01:04:30,599 --> 01:04:33,920
Nienawidzê!

542
01:04:50,400 --> 01:04:53,440
Nienawidzi mnie,|bo jestem wstrêtnym garbusem.

543
01:04:53,559 --> 01:04:58,280
Gdyby nie ty,|dosta³bym cia³o Talbota.

544
01:06:19,639 --> 01:06:23,960
Tak, pani Strauss.

545
01:06:24,039 --> 01:06:27,320
- Co z naszym piwem, Hoffman?|- Ju¿ siê robi, panie burmistrzu.

546
01:06:27,360 --> 01:06:30,400
Muszê iœæ, pani Strauss.|Dobrego dnia.

547
01:06:31,960 --> 01:06:35,440
Nie wiem.

548
01:06:37,239 --> 01:06:40,480
¯ony ci¹gle mnie pytaj¹,|gdzie s¹ ich mê¿owie.

549
01:06:40,559 --> 01:06:43,039
Co tam mamroczesz, Hoffman?

550
01:06:43,159 --> 01:06:45,960
Strauss nie wróci³|wczoraj do domu.|Jego ¿ona siê martwi.

551
01:06:46,039 --> 01:06:49,880
- Pewnie odsypia pijañstwo.|- Nie s¹dzê.

552
01:06:50,000 --> 01:06:53,239
- Dlaczego?|- Ullman te¿ nie wróci³|wczoraj do domu.

553
01:06:53,360 --> 01:06:56,559
- Tak samo Braun.|Sklepikarz.|- To dziwne.

554
01:06:56,639 --> 01:06:59,119
Gdy jeden mê¿czyzna|nie wraca do domu,|to nic takiego.

555
01:06:59,159 --> 01:07:01,920
Gdy znika ich trzech,

556
01:07:01,960 --> 01:07:04,400
szczególnie|w takim ma³ym mieœcie,|jak Visaria,

557
01:07:04,519 --> 01:07:06,800
to zastanawiaj¹ce.

558
01:07:06,920 --> 01:07:10,599
Inspektorze!|Znalaz³em pana Brauna!

559
01:07:10,719 --> 01:07:13,000
W lesie.

560
01:07:13,119 --> 01:07:17,039
- Nie ¿yje.|- Nie ¿yje?

561
01:07:20,559 --> 01:07:23,039
Co pan o tym s¹dzi,|doktorze?

562
01:07:23,159 --> 01:07:25,480
Uszkodzona têtnica.

563
01:07:25,559 --> 01:07:28,280
Nie podciêta,|ale rozszarpana...

564
01:07:28,360 --> 01:07:31,360
przez bardzo silne zêby.|- Wilko³ak!

565
01:07:31,440 --> 01:07:33,760
Wszyscy zginiemy.

566
01:07:33,840 --> 01:07:36,519
Na Boga.|Muszê ostrzec ¿onê i dzieci.

567
01:07:36,559 --> 01:07:39,000
Schwartz. Meier.|Wracajcie.

568
01:07:39,119 --> 01:07:41,639
Zabraniam roznoszenia|takich pog³osek.

569
01:07:41,760 --> 01:07:46,400
Co chcecie zrobiæ?|Przepêdziæ ludzi z Visarii|i doprowadziæ wieœ do ruiny?

570
01:07:46,519 --> 01:07:48,920
Wstydzê siê za was.

571
01:07:49,000 --> 01:07:51,960
Za wszystkich.|Wierzycie w takie g³upie przes¹dy.

572
01:07:52,000 --> 01:07:55,079
Wiêc jak pan to wyjaœni?|I co ze Straussem?

573
01:07:55,159 --> 01:07:57,480
I z Ullmanem.|Co siê z nimi sta³o?

574
01:07:57,559 --> 01:08:00,960
Jeœli jest tu wilko³ak,|ludzie powinni o tym wiedzieæ.

575
01:08:01,000 --> 01:08:03,440
Ja te¿ tak myœlê.|Nasze dzieci s¹ w niebezpieczeñstwie.

576
01:08:03,559 --> 01:08:08,159
- Jeœli wilko³ak istnieje,|znajdŸmy go.|- Szukajmy go!

577
01:08:08,239 --> 01:08:10,559
Dobrze!

578
01:08:10,639 --> 01:08:13,199
Podzielcie siê na grupy.

579
01:08:13,320 --> 01:08:15,719
Inspektor poprowadzi|jedn¹ z nich.

580
01:08:15,800 --> 01:08:19,039
Drug¹ Schwartz|a Meier kolejn¹.|ZnajdŸcie wilko³aka.

581
01:08:47,399 --> 01:08:50,359
"Nawet ten o czystym sercu,"

582
01:08:50,439 --> 01:08:54,039
"który modli siê co noc..."

583
01:08:54,159 --> 01:08:56,439
A wiêc wiesz?

584
01:08:56,560 --> 01:08:59,239
Daniel mi powiedzia³.

585
01:08:59,359 --> 01:09:02,800
Och, Larry.

586
01:09:02,920 --> 01:09:05,760
Zesz³ej nocy|zabi³em cz³owieka.

587
01:09:05,840 --> 01:09:10,159
- Nie wiedzia³eœ, co czynisz.|- Ale¿ wiedzia³em.

588
01:09:10,239 --> 01:09:14,239
Chcia³em zabiæ|i wiedzia³em o tym.

589
01:09:15,560 --> 01:09:19,800
Dziœ znów wzejdzie ksiê¿yc,

590
01:09:19,880 --> 01:09:23,439
a ja stanê siê besti¹.

591
01:09:23,560 --> 01:09:25,840
Znowu zabijê.

592
01:09:25,960 --> 01:09:28,520
Czy doktor Niemann|nie mo¿e ci pomóc?

593
01:09:28,600 --> 01:09:31,359
Zapytaj go, Larry.||On mówi, ¿e mo¿e.

594
01:09:31,439 --> 01:09:35,199
Ale wci¹¿ mnie zbywa.

595
01:09:35,319 --> 01:09:38,039
Nie ufam mu.

596
01:09:38,159 --> 01:09:42,000
Nie mogê tak wci¹¿ czekaæ|i zabijaæ bez koñca.

597
01:09:44,520 --> 01:09:49,239
Pragnê zapomnienia.|Spokoju.

598
01:09:49,359 --> 01:09:51,640
Chcê ci pomóc.

599
01:09:51,760 --> 01:09:55,760
Zrobiê wszystko.

600
01:09:55,840 --> 01:09:58,760
Kiedy jestem|pod wp³ywem tego uroku,

601
01:09:58,800 --> 01:10:01,279
móg³bym zabiæ ka¿dego.

602
01:10:01,359 --> 01:10:05,119
Nie pozwolê ci odejœæ.

603
01:10:07,159 --> 01:10:10,720
Móg³bym ciê zabiæ.

604
01:10:10,760 --> 01:10:14,159
Nic na to nie poradzê.

605
01:10:14,239 --> 01:10:16,560
Nie bojê siê.

606
01:10:29,760 --> 01:10:32,039
To bez sensu, Ilonko.

607
01:10:33,479 --> 01:10:38,000
Tylko œmieræ|mo¿e przynieœæ nam spokój.

608
01:10:40,760 --> 01:10:44,640
A wilko³ak|nie umiera tak po prostu.

609
01:10:44,760 --> 01:10:47,720
Musi zostaæ zabity.

610
01:10:50,359 --> 01:10:54,000
Zabity srebrnym pociskiem.

611
01:10:55,760 --> 01:10:59,520
Wystrzelonym przez kogoœ,

612
01:10:59,600 --> 01:11:03,159
kto kocha go wystarczaj¹co,

613
01:11:03,199 --> 01:11:05,880
by zrozumieæ.

614
01:11:09,880 --> 01:11:15,079
Musi zostaæ zabity|srebrnym pociskiem.

615
01:11:19,800 --> 01:11:24,319
Wystrzelonym przez kogoœ,

616
01:11:24,399 --> 01:11:27,199
kto kocha go wystarczaj¹co,

617
01:11:27,319 --> 01:11:29,920
by zrozumieæ.

618
01:11:34,000 --> 01:11:36,640
Turbiny.

619
01:11:39,560 --> 01:11:41,880
Teraz generator.

620
01:12:37,439 --> 01:12:39,760
SprawdŸ napiêcie.

621
01:12:39,840 --> 01:12:42,960
Dwadzieœcia piêæ tysiêcy.

622
01:12:44,239 --> 01:12:47,840
Zwiêksz do piêædziesiêciu.

623
01:12:51,039 --> 01:12:53,560
Wy³adowania elektryczne|bêd¹ przenikaæ...

624
01:12:53,640 --> 01:12:55,960
Pos³uchaj, Niemann.

625
01:12:56,039 --> 01:12:58,680
Obieca³eœ, ¿e jeœli|znajdê zapiski Frankensteina,

626
01:12:58,800 --> 01:13:01,159
zdejmiesz ze mnie|tê kl¹twê.

627
01:13:01,239 --> 01:13:03,680
Znalaz³em je|i ci odda³em.

628
01:13:03,760 --> 01:13:06,359
Czas, byæ dotrzyma³|swej czêœci umowy.

629
01:13:06,439 --> 01:13:09,880
- Ch³opcze, musisz byæ cierpliwy.|- Czeka³em wystarczaj¹co d³ugo.

630
01:13:09,960 --> 01:13:13,560
Zesz³ej nocy|cierpia³em straszliwe mêki.

631
01:13:13,640 --> 01:13:15,960
Zabi³em cz³owieka.

632
01:13:16,039 --> 01:13:18,840
Tej nocy znów|bêdzie pe³nia.

633
01:13:18,960 --> 01:13:22,600
Cokolwiek robisz, zostaw to|i zrób mi operacjê,

634
01:13:22,720 --> 01:13:26,359
albo przysiêgam, ¿e...

635
01:13:26,439 --> 01:13:30,439
Chcesz zniszczyæ|sw¹ jedyn¹ szansê|na uwolnienie?

636
01:13:55,600 --> 01:13:58,439
Jakieœ œlady wilko³aka?

637
01:13:58,560 --> 01:14:01,399
Chyba trochê|za wczeœnie dla niego.

638
01:14:01,520 --> 01:14:04,399
Wiêc pojawia siê|wed³ug rozk³adu, jak poci¹g?

639
01:14:21,239 --> 01:14:24,439
Zwiêksz napiêcie|do stu tysiêcy.

640
01:14:37,239 --> 01:14:41,960
Panie, niebezpieczeñstwo!

641
01:14:42,000 --> 01:14:46,000
- Niebezpieczeñstwo!|- Zmniejsz napiêcie!

642
01:15:23,560 --> 01:15:28,880
Hej, Schwartz!|Szybko!

643
01:15:28,960 --> 01:15:31,640
Co siê sta³o?|O co chodzi?

644
01:15:31,760 --> 01:15:34,239
Widaæ œwiat³a|u doktora Niemanna.

645
01:15:34,359 --> 01:15:37,479
Dziwne œwiat³a.|B³yskaj¹ w ca³ym domu.

646
01:15:37,560 --> 01:15:41,920
- U doktora Niemanna?|- Tak, widzieliœmy je z drogi.

647
01:15:42,000 --> 01:15:44,800
Jego dom stoi|zamkniêty od piêtnastu lat.

648
01:15:44,920 --> 01:15:47,760
Lepiej to sprawdŸmy.

649
01:16:01,399 --> 01:16:04,079
- Larry.|- OdejdŸ.

650
01:16:04,199 --> 01:16:07,000
Nie, Larry.|Wpuœæ mnie!

651
01:16:09,079 --> 01:16:11,479
Mówiê ci, odejdŸ.

652
01:16:21,159 --> 01:16:24,199
Powiedz Talbotowi,|¿e na niego czekam.

653
01:19:43,680 --> 01:19:46,359
Panie.

654
01:19:49,479 --> 01:19:52,680
Panie.

655
01:19:56,359 --> 01:19:58,960
Cz³owiek Wilk.

656
01:20:07,319 --> 01:20:11,159
Jedyna, jak¹|kiedykolwiek kocha³em.

657
01:20:15,119 --> 01:20:20,640
To by siê nie sta³o,|gdybyœ we mnie wierzy³.

658
01:20:20,760 --> 01:20:24,800
S³u¿y³em ci dobrze, panie.

659
01:20:24,880 --> 01:20:28,760
Pamiêtasz Lampiniego?|Straussa?

660
01:20:28,840 --> 01:20:33,000
Ullmana?|Teraz do nich do³¹czysz.

661
01:21:25,960 --> 01:21:28,840
Przeszukajcie zamek|i teren wokó³ niego.

662
01:21:50,319 --> 01:21:53,720
To potwór Frankensteina!

663
01:21:53,760 --> 01:21:56,560
Potwór Frankensteina!

664
01:21:57,760 --> 01:22:00,399
On boi siê ognia.

665
01:22:42,279 --> 01:22:44,479
Podpalcie trawê.

666
01:22:44,600 --> 01:22:47,000
Zagoñcie go na trzêsawisko.

667
01:23:04,560 --> 01:23:09,800
Nie idŸ têdy.|Tu s¹ ruchome piaski!

668
01:23:09,920 --> 01:23:12,319
Nie têdy.|Ruchome piaski!

669
01:23:54,880 --> 01:23:58,840
t³umaczy³a: Blue_Girl

670
01:23:59,000 --> 01:24:03,159
DKF ARSE PRODUCTION|/www.dkfarse.prv.pl/

671
01:24:03,159 --> 01:24:07,159
>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<

